we heart it

01.09.2014

Odliczanie do wakacji czas zacząć ;)

Cześć!

No i się zaczęło... Znów każdy poniedziałek będę zaczynała moją "depresją poniedziałkową". A tak dobrze było i się skończyło. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Kompletnie nie mam motywacji iść do szkoły. Dzisiejszy dzień jest jeszcze luźny, na szczęście. A tak na prawdę to dopiero od jutra się zacznie... Jednakże dziś miałam mega stresa, sama nie wiem dlaczego. Czułam się jak pierwszoklasistka. Jestem już po, jutro mam na ósmą i mam na szczęście tylko pięć godzin. Na sam początek trzy polskie w jednym dniu. Trzeba się spakować. Jeżeli chodzi o samo rozpoczęcie to uwinęłam się w 40 minut. Ubrana byłam podobnie jak na zakończenie roku szkolnego, wiec nie ma o czym mówić. Wymienili z połowę składu nauczycieli, ale Pani J. od matematyki niestety lub stety została. Bo w sumie ona ma z +60 lat to nw czy lepiej by było jakby odeszła czy została, bo można wpaść z deszczu pod rynnę.

Po rozpoczęciu poszłam szybko do księgarni spytać się o książkę od matematyki, ale jeszcze jej nie ma... Po drodze dokupiłam parę drobiazgów do DIY i jeszcze w biedronce dokupiłam słynne taśmy ozdobne. Były już ostatnie, myślałam że ich nie dostane, ale na szczęście jakieś tam resztki były.


Okey, więc ja zmykam, bo już mnie wołają żebym się zbierała. Jadę z mamą i bratem do Torunia do lekarza i do centrum. Chcę sobie kupić plecak, o którym od dawna myślałam i może pójść do EMPIKU. Kiedy ja w końcu skończę z zakupami do szkoły. W tym roku to już przesadzam.

Nie wiem czy dawać Wam te DIY, które będę dziś robić. Pewnie będą proste i nie wiem czy to ma jakiś sens. Więc się Was pytam czy chcecie czy nie DIY?

 UWAŻAM ZA OTWARTE: "BYLE DO PIĄTKU".

JAK WASZE ROZPOCZĘCIE ROKU? JAK Z NASTAWIENIEM? Chcecie DIY?

Pozdrawiam.

30.08.2014

Szkolny tag

Szkolny tag
Hej Kochani! Razem z Gosią postanowiłyśmy zrobić nowy Tag o szkole. Te stare już nam się znudziły, więc postanowiłyśmy zrobić od podstaw zupełnie nowy tag. Jest 15 pytań, na które oby dwie odpowiedziałyśmy. Mam nadzieję, że miło Wam się będzie czytać ten tag.

1. W której klasie jesteś?
Od pierwszego września będę chodzić do 3 klasy liceum o profilu geograficzno-językowym. 

2. Jesteś humanistą, czy raczej umysłem ścisłym? 
Trudno powiedzieć, jestem bardziej humanistką, bardziej mnie to interesuje i bardziej lubię te przedmioty, ale z reguły mam lepsze oceny z przedmiotów ścisłych, więc jest mi trudno to określić.  

3. Ulubiony nauczyciel? 
W mojej obecnej szkole trudno o ulubionego nauczyciela. Tak na prawdę chyba nie mam. Możliwe, że do nauczycieli, którzy "ujdą" należy moja Pani od niemieckiego czy wuefista.  

4. Z jakiego przedmiotu jesteś najlepszy? 
Nie jestem z jakiegoś przedmiotu "najlepsza". Uczę się "równo", z większości przedmiotów mam podobne oceny. Wiadomo w-f to co innego i to z niego mam najlepsze oceny.  


5. Czym dojeżdżasz do szkoły? 
Głównie autobusem, ale czasami też samochodem, gdy rodzicom pasuje jechać po mnie albo mają coś do załatwienia w mieście to zabierają mnie po drodze. We wrześniu na przykład jeżdżę głównie samochodem, ale później to raczej autobusem.   
6. O której musisz wstać do szkoły? 
Zależy jak mi się chce, muszę wstać o 6:15 najpóźniej, zazwyczaj wstaje za piętnaście szósta, kiedyś wstawałam po piątej.  

7. Co najbardziej lubisz w swojej szkole? 
Moją paczkę :) i to że mogę się z nimi spotykać pięć razy w tygodniu. 

8. Jaki etap szkolny wspominasz najlepiej, a jaki najgorzej? 
Najlepiej to chyba wczesną podstawówkę, a najgorzej to gimnazjum. Chcę o tym okresie zapomnieć jak najszybciej.  

9. Co jesz na drugie śniadanie w szkole? 
Zazwyczaj nie jem śniadań w domu, więc to w szkole jest dla mnie pierwszym śniadaniem, a najczęściej obiad w domu to mój pierwszy posiłek dnia. Ogólnie w drugiej części tamtego roku szkolnego zaczęłam nosić śniadania do szkoły, bo wcześniej tego nie robiłam w ogóle. Natomiast czy je zjadam? Różnie bywa, chociaż coraz częściej zjadam. Właśnie w tym tkwi problem, że do południa w szkole nie mogę nic przełknąć, a w domu napada mnie głód i po prostu "żre". A to nie jest zdrowe. Teraz gdy przeszłam na zdrowy tryb życia będę musiała to zmienić. 


10.Jeżeli musiałabyś zostać nauczycielem to jakiego przedmiotu chciałabyś uczyć i w jakim okresie szkolnym? 
Zawsze chciałam być nauczycielkom języka polskiego lub nauczycielem 1-3 szkoły podstawowej lub w przedszkolu. Ale najbardziej chciałabym uczyć języka polskiego w klasach 4-6. 

11. Jeżeli miałabyś taką możliwość „zmiana 3 rzeczy w szkole” to jakie to były by rzeczy? 
Pierwsza nauczyciele, żeby byli bardziej przyjaźni i mieli lepsze podejście do ucznia bo większość uważa nas za leni, nieuków... Nie rozumieją, że my też mamy swoje życie i potrzebujemy czasem odpocząć i mamy prawo się czasem nie nauczyć z różnych okoliczności, ale oczywiście dla nich liczy się tylko ich życie i oni mogą narzekać, że tego czy tego nie zrobili bo nie mieli czasu. Po za tym mamy też inne przedmioty, a nie tylko jeden. Po drugie oceny, bo w cale nie odzwierciedlają wiedzy. Po trzecie podstawę programową bo jest za dużo w niej nawalone i w ogóle do d..y jest. No i jeszcze wiele innych rzeczy, ale maja być tylko trzy, więc niech tyle będzie. 

12. Jak wyglądałaby szkoła Twoich marzeń? 
 Uprzedzam, że to będzie bardzo nieprzyziemna szkoła, haha. No więc tak... Szkoła musiałaby być blisko mnie, lekcje zaczynałyby się od godziny 8-9 (skoro miałabym blisko to taka godzina zajęć byłaby dla mnie odpowiednia)  i nie trwałyby dłużej niż do 14. Budynek szkoły byłby wyposażony w najlepsze sprzęty, każda sala byłaby przypisana do odpowiedniego przedmiotu, a w klaso-pracowniach znajdowałoby się pełne wyposażenie. Stołówka, pomieszczenie a'la kawiarnia w której można byłoby uśąść, posłuchać szkolnego radia, spisać lekcje, napić się czegoś gorącego czy zjeść coś w czasie przerwy. A propos przerw, najkrótsza trwałaby 10 minut (byłaby tylko taka jedna), później od 15 minut do 30 minut (pół godzinna przerwa na obiad). W stołówce serwowano by śniadania oraz obiad dla wszystkich uczniów, jedzenie byłoby pyszne, a wszyscy w szkole byliby bardzo mili. Dużo świąt, wydarzeń, apeli. Lekcje trwały by po pół godziny. Nauczyciele bardzo dobrze by tłumaczyli przedmioty, byli mili, a ocen nie było by w ogóle. Uczniowie chodziliby z chęcią do niej i także się uczyli w miarę swoich możliwości. Byłyby dwie sale gimnastyczne, plus salka do ping-ponga oraz siłownia dostępna dla uczniów. W całej szkole panowałaby przyjazna i miła atmosfera, a wszystkie przedmioty stałyby się łatwiejsze, cały program nauczania nie byłby przeładowany. Ale się rozpisałam... I tak nie napisałam o wielu rzeczach jakie bym zmieniła, bo gdybym miała tak wszystko opisywać to nie starczyło by na to jednego posta. 

13. Czego najbardziej nie lubisz w szkole? 
 Ocen, matematyki, nauczycieli, atmosfery, niektórych osób, które do niej chodzą, polityki szkolnej...

14. W jakich trzech słowach opisałabyś siebie jako uczennice? 
 "Mądra po czasie."

15. Czy udzielasz się w życiu szkoły? W jaki sposób?
 Raczej się nie udzielam, bo dla mnie to nie ma sensu, to taka szopka... To nie dla mnie, czasem pójdę na jakiś konkurs, jeżeli nauczyciel mnie zgłosi, ale raczej odbiegam od takich rzeczy. Jak ktoś to lubi to w porządku, ale ja mam swoje sprawy i życiem szkoły niech zajmą się inni, którym sprawia to przyjemność. Chcę jak najszybciej skończyć się uczyć, a życie szkoły... no cóż, zawsze się ktoś znajdzie kto będzie chciał się w nim udzielać, więc ja nie będę komuś wchodzić w paradę.


Jeżeli pytania Wam się podobają i chcielibyście zrobić ten TAG u siebie to nie ma sprawy. Aczkolwiek chciałybyśmy żebyście napisali, że to my zapoczątkowałyśmy ten TAG i nas podlinkowali do naszych blogów, tylko tyle.

Pozdrawiam.

29.08.2014

Moja szkolna organizacja #2

Hei Kochani! Dziś jestem z Wami, z drugą częścią mojej szkolnej organizacji.

Będzie o tym co pomaga mi w szkolnej organizacji, ominę już wszystkim znany "porządek w pokoju". Do organizacji także potrzebne są organizery typu: segregatory na dokumenty czy pudełka, ale o tym było w poprzedniej części, więc nie będę się powtarzać.

Podstawą mojej szkolnej organizacji jest kalendarz, a raczej organizer. Kalendarzy nie lubię, bo mają mało miejsca do zapisków, a jeszcze nie trafiłam na takiego, który by mnie w pełni zadowolił, wolę zrobić sobie sama taki mój własny organizer. Chcecie DIY z jego udziałem?


Telefon komórkowy to także świetna forma porządku i organizacji, a ponad to zawsze mamy go przy sobie. Jednakże wszystko ma swoje plusy i minusy, jak na przykład to, że komórka może się zepsuć, a wraz z tym utracimy nasz cały porządek i naszą organizację.

Następnie, moja organizacja nie obędzie się bez kolorów, a mianowicie kolorowych długopisów oraz karteczek samoprzylepnych jak i zwykłych. Dzięki temu łatwiej mi zapamiętać różne ważne notatki, informacje czy przypominają o ważnych rzeczach.


Na początku roku szkolnego zawsze w weekendy robię wszystkie prace domowe na cały tydzień oraz notatki na sprawdziany z większej partii materiału. Później bywa z tym różnie, przyznaję się bez bicia. Natomiast tak czy inaczej uważam, że systematyczność to podstawa dobrej i prawidłowej organizacji.

Lekcję staram się odrabiać od razu po przyjściu ze szkoły. Jedni mówią, że muszą odpocząć i zjeść obiad aby nabrać sił na dalszą naukę, natomiast ja wolę od razu wziąć się za lekcje (zaczynam od tych trudniejszych, potem przechodzę do łatwiejszych). W czasie nauki robię sobie małe przerwy, aby mózg trochę odpoczął.

Notuje! Zapisuje sobie kolorowym długopisem na marginesach ważne informacje, które podaje nauczyciel podczas zajęć. Wtedy nie przegapię żadnej ważnej informacji czy pracy domowej. Robię sobie duże notatki na sprawdziany, do których mam specjalny zeszyt.


A jakie są Wasze sposoby na szkolną organizację? A może to nie dla Was i jesteście kompletnie niezorganizowani w tej kwestii?

Pozdrawiam! Mam nadzieję, że post przypadł Wam do gustu. Miłego weekendu :*.

28.08.2014

Little shopping

Hei.

Wczoraj byłam z moją mamą na małych, szybkich zakupach. Kupiłam sobie już dzień wcześniej sweter i marynarkę - bardzo mi się one spodobały. Chociaż sweter jak i marynarka były dosyć drogie to nie mogłam się oprzeć. Co jeszcze kupiłam? Podkładkę chłodzącą pod laptopa, bo tamta mi się już zepsuła, a wydałam na nią pięć dych. Teraz kupiłam w Biedronce za jakieś 16 zł. Segregator do dokumentów za 9,90 zł.Przede wszystkim jednak pojechałyśmy po bilet oraz książkę do matematyki, ale jej jeszcze nie wydali i nie wiadomo kiedy wydrukują.


Sweterek świetnie się układa i prezentuje na ciele. Jestem z niego bardzo zadowolona. Cieszę się z jego zakupu. Marynarka ma fajny kolor i ładnie leży, chociaż jak się ją zapina to dziwnie się układa. Aczkolwiek ja nie lubię zapinać marynarek, więc aż tak bardzo mi to nie przeszkadza.

Najlepsze było w Biedronce, bo jak wiecie ja lubię takie różne duperelki, organizacje, gadżety, organizery itd. Szukałam takiego małego organizera na papiery i inne przybory. I co zrobiła moja mama w Biedronce? Wyjęła ostatnie 5 zestawów długopisów i wzięła mi ten karton... No na prawdę wspaniałomyślność mojej mamy nie zna granic. A co tam wywaliła długopisy żebym miała karton, haha. Nie powiem, karton świetna rzecz bo ma takie przegródki jak segregator, na pewno mi się przyda. Jednakże ja chyba nie zrobiłabym takiej rzeczy... Skąd wziąć karton? Z biedronki. Za ile? Za darmo. Mam organizer na który nie wydałam ani złotówki.


Kurcze, jakoś ostatnio aparat mi szwankuje... W ogóle nie łapie ostrości albo nie chce robić zdjęć... Nie wiem co z tym jest. Mam nadzieję, że jeżeli poszperam trochę w ustawieniach to coś naprawię, a jak nie to już sama nie wiem co mam zrobić. 

Jak tam Wasze przygotowania do szkoły? Co zamierzacie robić przez te ostatnie cztery dni wolnego?

27.08.2014

YANKEE CANDLE - ŚWIECZKI ZAPACHOWE

Cześć. Kto z nas nie lubi świec zapachowych!? Ja je kocham, mam bzika na ich punkcie. Uwielbiam je kupować. A gdy dostałam propozycję przetestowania pięciu świeczek zapachowych YANKEE CANDLE, od firmy Goodies.pl nie wahałam się ani moment.


Świece, które dostałam mają bardzo intensywny zapach, czuć je w całym moim pokoju. Nie potrzebuje żadnych innych zapachów, odświeżaczy. Miło umilają mi wieczór i otaczają ciepłymi zapachami. Koszt jednej takiego samplera to 10 zł. Czym są samplery? Samplery to niewielkie świeczki, wykonane z pełno wartościowego wosku. Są mniejsze tak aby wypróbować zapachy i wybrać te nam odpowiadające. Świeczki palą się 15 godzin i długo utrzymują intensywny zapach, więc warte są swojej ceny. Jestem z nich bardzo zadowolona. 


Fioletowa świeczka to zapach fig - zapach poprawiający samopoczucie i nastrój, otula nasz dom ciepłem. Pomarańczowy sampler to mieszanka zapachów: bursztyn, paczula, drzewo sandałowe, grejpfrut, pomarańcza, woda kolońska co daje nam poczucie ciepła i przytulności. Kremowa świeczuszka to zapach cytrusów i imbiru - doskonale odświeża i poprawia humor. Złotawa świeczka porównywana jest do zapachu luksusowych perfum, połączonych przeciwstawnych zapachów. Jest to zdecydowanie towarzysz ciepłych jak i jesiennych wieczór. Czerwony zapach to zapach dla mnie najprzyjemniejszy i idealny. Połączenie gruszki z żurawiną. Tą świeczkę zapaliłam w kuchni i każdy pytał się cóż to za piękny zapach, który tworzy ciepłą, gościnną atmosferę. Zapach domowych wypieków otula ciepłem cały dom.

Lubicie świeczki zapachowe? Któraś z powyższych przypadła Wam do gustu?
Pozdrawiam!